Updated 14 Sep, 2026 05:05

Prezydent USA Donald Trump zbagatelizował nasilające się ostrzeżenia ze strony czołowych przedstawicieli branży sztucznej inteligencji, według których coraz potężniejsza AI może stanowić zagrożenie egzystencjalne dla ludzkości; podkreślił przy tym, iż priorytetem Waszyngtonu powinno być pokonanie Chin w wyścigu technologicznym.
Wypowiadając się w niedzielę dla dziennikarzy w Irlandii, Trump przyznał, iż można by wprowadzić pewne zabezpieczenia, jednak zasugerował, iż zagrożenia są wyolbrzymiane przez bliżej nieokreślone „negatywne siły”.
„Wyprzedzamy Chiny w dziedzinie AI, jesteśmy najbardziej zaawansowanym technologicznie krajem na świecie i szczerze mówiąc, chcę, aby tak pozostało… Kto wygra wyścig o AI, ten wygrywa wszystko” – dodał, argumentując, iż krytycy snują wizje scenariuszy, które „się nie wydarzą”.
„Po prostu sami zwolnijcie”
Wypowiedź Trumpa była reakcją na apel Dario Amodeia, szefa firmy Anthropic, o spowolnienie prac nad najbardziej zaawansowanymi systemami AI (tzw. *frontier AI*).
Amodei ostrzegał, iż coraz bardziej autonomiczne systemy mogą niedługo samodzielnie zwiększać swoje możliwości, omijać istniejące zabezpieczenia i przeprowadzać cyberataki na wielką skalę, wymykając się spod ludzkiej kontroli.
W rzadkim geście jedności propozycję tę poparli jego konkurenci:
szef OpenAI Sam Altman oraz szef SpaceX i xAI Elon Musk.
Doradca Białego Domu ds. AI, David Sacks, zareagował, zarzucając firmom OpenAI i Anthropic tworzenie „duopolu w dziedzinie najbardziej zaawansowanej sztucznej inteligencji” i zachowywanie się tak, jakby „prawo antymonopolowe musiało zostać zawieszone, by mogły one utworzyć kartel”.
„Jeśli niewydane jeszcze modele budzą taki lęk, iż uważacie za konieczne zwolnienie tempa, popieram waszą decyzję o odpowiedzialnym postępowaniu” – napisał Sacks.
„Ale przestańcie udawać, iż potrzebujecie czyjejkolwiek zgody”.
Dynamiczny rozwój chińskiej AI mimo sankcji
Sacks poddał również w wątpliwość, czy Chiny kiedykolwiek zgodziłyby się na skoordynowane, międzynarodowe spowolnienie prac – kwestię, która odgrywa coraz ważniejszą rolę w debacie prowadzonej w Waszyngtonie.
Mimo amerykańskich sankcji i ograniczeń w eksporcie zaawansowanych układów scalonych oraz innych technologii, chińscy twórcy gwałtownie zniwelowali dystans dzielący ich od amerykańskich konkurentów, głównie dzięki tańszym modelom typu *open-source* oraz modelom z otwartymi wagami (*open-weight*).
Organ doradczy Kongresu USA ostrzegł wcześniej w tym roku, iż chińskie rozwiązania AI typu open-source zyskują „samonapędzającą się przewagę konkurencyjną”, a modele firm takich jak Alibaba, Moonshot i MiniMax dominują w rankingach popularności na platformach pokroju Hugging Face i OpenRouter.
W lipcu firma Moonshot AI udostępniła Kimi K3 – największy na świecie system typu open-weight (z otwartymi wagami modelu), liczący 2,8 biliona parametrów – podczas gdy Alibaba niedawno wypuściła model Qwen3.8-Max o 2,4 biliona parametrów.
DeepSeek oraz inni chińscy twórcy również wprowadzili na rynek coraz bardziej zaawansowane modele, które można pobierać, modyfikować i wdrażać samodzielnie, zamiast korzystać z nich wyłącznie za pośrednictwem zamkniętych platform zachodnich.
Konkurencyjne inicjatywy w dziedzinie AI
Pekin dąży do przekształcenia tego podejścia opartego na otwartym kodzie źródłowym w szerszą alternatywę geopolityczną wobec uzależnienia od infrastruktury AI kontrolowanej przez Zachód.
Podczas szczytu BRICS w New Delhi, który odbył się w miniony weekend, prezydent Chin Xi Jinping zaproponował utworzenie społeczności open-source AI w ramach BRICS.
Inicjatywa ta ma na celu wspieranie wspólnego opracowywania i wdrażania dużych modeli językowych, zapewnianie specjalistycznych szkoleń oraz budowę – jak to określił Xi – „otwartego ekosystemu sztucznej inteligencji”.
Xi zaprosił również państwa członkowskie BRICS do udziału w Światowej Organizacji Współpracy w dziedzinie Sztucznej Inteligencji (WAICO) – wspieranej przez Chiny instytucji powołanej w lipcu w Szanghaju.
Porozumienie założycielskie WAICO podpisało dwadzieścia dziewięć państw, w tym Rosja, Indonezja, Pakistan i Kazachstan.
Pekin deklaruje, iż celem organizacji jest zapewnienie krajom rozwijającym się szerszego dostępu do technologii AI oraz umożliwienie im współdecydowania o globalnych zasadach w tej dziedzinie.
Chiny zobowiązały się również do zapewnienia tysięcy miejsc szkoleniowych z zakresu AI oraz utworzenia centrów współpracy z BRICS, ASEAN, Unią Afrykańską i innymi organizacjami.
Inicjatywa ta wyrasta na konkurencję dla waszyngtońskiej koncepcji „Pax Silica”, która zakłada organizację łańcuchów dostaw półprzewodników, minerałów krytycznych i technologii AI w oparciu o partnerów uznawanych przez USA za „zaufanych”.
Według doniesień Waszyngton przygotowuje się do ostrzeżenia państw uczestniczących w chińskim projekcie, iż mogą one stanąć przed koniecznością wyboru między systemem kierowanym przez USA a inicjatywą WAICO.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/645664-trump-ai-race-china/







