O tym, iż konflikt Friedricha Merza z Donaldem Trumpem doprowadził do radykalnej decyzji Białego Domu, pisaliśmy w naTemat. USA mają zamiar wycofać około 5 tys. żołnierzy z terytorium Niemiec. Rozważają oni także przesunięcie części swoich wojsk do innych krajów, w tym m.in. do Polski.
Tusk o podbieraniu żołnierzy. Na prawicy burza po tych słowach
Dziennikarze na konferencji prasowej w poniedziałek 4 maja zapytali Donalda Tuska o scenariusz, w którym "siły USA w Polsce zostałyby wzmocnione kosztem innych państw UE".
Premier przyznał, iż "sprawa jest delikatna". – Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać (amerykańskich żołnierzy – przyp. red.) – powiedział. – Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – dodał.
Ta wypowiedź szefa rządu oburzyła Zjednoczoną Prawicę.
"Wzmocnienie wojskowej obecności USA w Polsce to delikatna sprawa? To 'podbieranie' żołnierzy? Tusk kolejny raz odkrywa swoją prawdziwą twarz. Zwiększenie sił amerykańskich, a w związku z tym stała baza USA w Polsce, to coś, czego nie da się przecenić. To zmiana naszej sytuacji na nieporównywalnie lepszą, nieporównywalnie bezpieczniejszą. Tusk to Berlin. Dziś nikt rozsądny nie może temu zaprzeczyć" – napisał na platformie X prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Teraz do sprawy odniósł się też były prezydent Andrzej Duda. "Premier Tusk przeciwko wzmocnieniu bezpieczeństwa Polski. Lojalność wobec Berlina na pierwszym miejscu. Wszystko jasne?" – skwitował słowa Tuska Duda.
Tusk i zarzuty o to, iż jest mało proamerykański, a bardziej proniemiecki
Dodajmy, iż Tusk odnosił się już do zarzutów swoich przeciwników politycznych w kwestii tego, iż jest mało proamerykański, a mocno proniemiecki. – Nie można być bardziej proamerykańskim niż ja jestem – stwierdził Tusk, zaznaczając zarazem, iż proamerykańskość oznacza dla niego "wspólne starania o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze".
Ważnym głosem w tej dyskusji o żołnierzach USA w Europie, w tym w Polsce jest te Tomasz Siemoniak. Koordynator służb specjalnych przypomniał, iż "pierwsza i jedyna stała baza wojskowa USA w Polsce to baza tarczy antyrakietowej w Redzikowie (AAMDS)".
"Wszystkie umowy w sprawie utworzenia tej bazy podpisał rząd premiera Donalda Tuska w latach 2008-2012. Baza została oficjalnie otwarta w listopadzie 2024. Instalacja (wraz z radarem w Turcji, instalacją w Rumunii i okrętami USA) zapewnia ochronę Polski i państw NATO przed zagrożeniem ataku rakietami balistycznymi" – czytamy w jego wpisie.
Przypomnijmy: Amerykanie już zapowiedzieli, iż operacja wycofywania żołnierzy z Niemiec zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Tamtejsze media (w tym "The Wall Street Journal") informowały, iż w USA realizowane są dyskusje o przesunięciu część wojsk z Niemiec i Hiszpanii do Polski, Rumunii, Litwy i Grecji. Donald Trump wspomniał jednak, iż żołnierze powinni wrócić do kraju, czyli do Stanów Zjednoczonych.











![Niebezpieczne manewry na drodze! Wszystko się nagrało [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/275-248612_mo2.png)

![Udostępnienie danych z rejestrów mieszkańców oraz rejestru PESEL. Opłaty od 0,30 zł do 31 zł [Projekt rozporządzenia z 30 kwietnia 2026 r.]](https://g.infor.pl/p/_files/39135000/dane-rejestr-pesel-rejestr-mieszkancow-oplaty-39134936.jpg)
![Takiej „techniki” jazdy policjanci dawno nie widzieli! Aż ciężko uwierzyć [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/271-248661.png)