Władze Ukrainy panikują, bo Patriotów brakuje w obliczu rosyjskiej gorączki balistycznej
Symplicjusz7 lipca 2026 simplicius/p/ukrainian-authorities-panic-as-patriots
Rosja ponownie zaatakowała Kijów potężnym atakiem rakietowym. choćby Ukraińcy musieli przyznać, iż nie zestrzelono ani jednego pocisku, ponieważ zapasy rakiet Patriot się wyczerpały:

Mówi się, iż celem ataku były główne zakłady produkujące broń, a niektórzy twierdzą, iż wśród celów znajdowały się choćby magazynowane pociski przechwytujące Pac-3 dla systemu Patriot, choć nie jest to potwierdzone. Eksplozje wtórne z pewnością wskazywały na trafienie w jakiś rodzaj amunicji:
Jak już wspomniano, choćby Kiev Independent donosi, iż ukraińskie systemy przechwytujące Patriot zostały skutecznie wyczerpane:

Stało się to niezwykle pilne wśród czołowych ukraińskich ekspertów wojskowych. Serhij „Flash” Bieskrestnow wielokrotnie krytykował desperackie poszukiwania przez Ukrainę kolejnych rakiet Patriot od europejskich partnerów.
Tutaj wyjaśnia, iż mamy do czynienia ze światowym niedoborem z powodu wojny w Iranie i na Ukrainie, a także z faktem, iż europejscy „sojusznicy” sami gromadzą cenne pociski z powodu rosnącego „zagrożenia” pewnego rodzaju inwazją Rosji na państwa europejskie, które elity brukselskie wbiły wszystkim do głów:
Could not load video.
Według ostatniej aktualizacji Kiev Post firma Lockheed Martin ogłosiła, iż nie jest w stanie zagwarantować dogodnych terminów produkcji niezbędnych pocisków:
https://www.kyivpost.com/post/77956Amerykański producent pocisków rakietowych Lockheed Martin ostrzegł, iż nie może zagwarantować terminów dostaw kluczowych pocisków przechwytujących Patriot PAC-3, pomimo planów gwałtownego zwiększenia produkcji.Według Financial Times, firma zwiększa produkcję do 2000 pocisków rocznie do 2033 roku, ale ograniczenia w dostawach i decyzje dotyczące priorytetów pozostają nierozwiązane. Niedobory już dotykają sojuszników USA i Ukrainę, która w dużym stopniu polega na systemach Patriot w zwalczaniu zagrożeń ze strony pocisków balistycznych.
W raporcie zaznaczono, iż Lockheed zamierza zwiększyć roczną produkcję pocisków Pac-3 z ok. 650 do 2000 do 2033 roku. Pomyślcie, jak kilka to jest: 650 rocznie to marne 54 miesięcznie – to dla całego świata. Sama Ukraina potrzebuje znacznie więcej miesięcznie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż doktrynalnie, w przypadku każdego zagrożenia, zwłaszcza balistycznego, konieczne jest wystrzelenie wielu pocisków przechwytujących. Potrzebne są co najmniej dwa, a czasami choćby cztery, a choćby sześć Patriotów na jeden Iskander.
Nawet jeżeli produkcja wzrośnie do „idealnego” poziomu 2000 rocznie do 2033 roku, to i tak będzie to zaledwie około 166 miesięcznie dla całego świata, wliczając w to Stany Zjednoczone. Artykuł sugeruje, iż ten ideał może nigdy nie zostać zrealizowany, ponieważ wiele problemów wciąż pozostaje nierozwiązanych.
W osobnym raporcie WSJ z ubiegłego miesiąca dokładnie omówiono te kwestie:
https://www.wsj.com/world/why-does-it-lats-to-see-a-patriot-missile-from-factory-to-front-line-3e5874c5W tym konkretnym fragmencie stwierdza się, iż cel 2000 rocznie nie zostanie osiągnięty przed końcem lat 30. XXI wieku. Wyzwań jest wiele:
Lockheed stoi przed szeregiem wyzwań, aby osiągnąć swój cel, od wąskich gardeł w zakresie komponentów poograniczone możliwości lokalnych rynków pracy.Rzeczniczka Lockheeda poinformowała, iż firma współpracuje z rządem i dostawcami, aby „eliminować wąskie gardła i skrócić terminy realizacji, gdziekolwiek to możliwe, przy jednoczesnym zachowaniu rygorystycznych standardów wydajności i bezpieczeństwa”.
Co szokujące, w artykule napisano, iż budowa jednego pocisku Pac-3MSE zajmuje ponad dwa lata .

Co prawda, wiele egzemplarzy buduje się jednocześnie, ale całkowity czas realizacji wszystkich części, a następnie montażu końcowego – który sam w sobie trwa sześć tygodni – najwyraźniej przekracza dwa lata.
Głównym powodem jest fakt, iż istnieje ponad 400 różnych firm dostarczających części do tego jednego typu pocisku, które produkują swoje komponenty w różnym tempie i na różną skalę. Same komponenty muszą być następnie indywidualnie testowane przed ostateczną dostawą. Cały ten złożony proces wyjaśnia, dlaczego jednoczesna rozbudowa łańcuchów dostaw jest niemal niemożliwa i dlaczego ambitny cel 2000 egzemplarzy rocznie prawdopodobnie nigdy nie zostanie osiągnięty.

Ale wracając do ataków w Kijowie. Ukraiński kanał telewizyjny z wściekłością ubolewa nad faktem, iż wśród ataków znalazła się dość wrażliwa, „tajna” placówka:
[dalej za forsę, więc mam to Gdzieś. md]





