Nie każdy interesuje się jogą, tai chi, medytacją czy rozwojem osobistym. I nie ma w tym nic dziwnego. Większość ludzi ma po prostu swoje sprawy: pracę, obowiązki, napięty grafik i głowę pełną rzeczy do ogarnięcia. Problem zaczyna się wtedy, gdy to tempo przestaje być do udźwignięcia – kiedy zmęczenie nie znika, stres staje się normą, a odpoczynek przestaje działać.
Właśnie do takich osób kierowany jest II Festiwal Zdrowia i Radości, który odbędzie się 13–14 czerwca w Wilczej Wólce. Wbrew nazwie, to nie jest wydarzenie dla „wyznawców zdrowego stylu życia”. To propozycja dla ludzi, którzy czują, iż coś w ich codziennym funkcjonowaniu się rozjechało – i chcą to naprawić, ale nie bardzo wiedzą jak.

Za festiwalem stoją Magdalena i Sebastian Barzyk – doświadczeni praktycy naturopatii i bioenergoterapii, którzy od lat pracują z osobami przeciążonymi stresem, napięciem i problemami, z którymi trudno poradzić sobie samemu. Nie są teoretykami. Prowadzą gabinet, szkolą innych, pracują z ludźmi na co dzień. I właśnie dlatego stworzyli wydarzenie, które nie opiera się na hasłach, tylko na konkretnych narzędziach.
Do współpracy zaprosili prelegentów, którzy – każdy na swój sposób – pomagają ludziom odzyskać równowagę. Ryszard Ulman, autorytet w dziedzinie naturopatii, pokazuje, jak organizm funkcjonuje, gdy zaczynamy go wspierać zamiast przeciążać. Rafał Stachyra łączy wiedzę naukową z praktyką życia w zgodzie z naturą. Maryla Mikołajewska uczy, jak poprzez ruch i oddech regulować układ nerwowy i odzyskać spokój w głowie – szczególnie u osób żyjących pod presją. Są też Joanna i Przemek Węgłowscy, którzy poprzez kontakt z lasem przypominają coś, co kiedyś było oczywiste: iż człowiek bez natury po prostu gorzej funkcjonuje.
Program festiwalu nie jest przeładowany teorią. Opiera się na doświadczeniu. Poranki zaczynają się od prostych form ruchu i pracy z oddechem, które pomagają rozluźnić ciało i wyciszyć układ nerwowy. W ciągu dnia realizowane są wykłady i warsztaty, które tłumaczą w praktyczny sposób, jak radzić sobie ze stresem, napięciem i przeciążeniem. Są też momenty wyciszenia – medytacje, praca z dźwiękiem, kontakt z naturą – wszystko po to, żeby choć na chwilę „wyłączyć” ciągłe napięcie, które większość ludzi nosi w sobie na co dzień.
Nie chodzi o to, żeby w dwa dni zmienić całe życie. To byłoby naiwne. Chodzi o coś znacznie bardziej realistycznego – żeby zobaczyć, iż można funkcjonować inaczej. Że są metody i techniki, które pomagają wyjść z przeciążenia, poprawić jakość snu, uspokoić głowę i odzyskać kontakt z własnym ciałem.
Najuczciwsze podejście jest proste: nie musisz w nic wierzyć. Wystarczy, iż przyjedziesz i sprawdzisz. Bo jeżeli coś ma realnie pomóc – to powinno działać nie na poziomie deklaracji, tylko doświadczenia. I właśnie na tym opiera się ten Festiwal Zdrowia i Radości. jeżeli ktoś szuka inspiracji, żeby poukładać swoje zdrowie, głowę i codzienność – trudno o lepszy punkt wyjścia. Różnorodne warsztaty rozluźniająco-relaksacyjne pomagają odpuścić napięcia, poczuć ciało i wrócić do siebie. Bez presji, bez ocen, w atmosferze życzliwości i radości.
Festiwal Zdrowia i euforii to miejsce, gdzie natura, ruch, cisza i śmiech spotykają się w jednym czasie. To moment, w którym przypominasz sobie, jak dobrze jest po prostu być – razem, spokojnie, radośnie. (JC)
Więcej informacji na stronie:









