
Wyobraźmy sobie dwie firmy z tej samej branży. Duże. Ogólnopolskie. Hurtowe. Sprzedają to samo. Ten sam sprzęt, te same marki, te same pudełka. Nie konkurują geniuszem technologicznym, jakością produktów ani tajną recepturą. Konkurują ceną, rabatem, terminem płatności i logistyką.
Pierwsza firma nazywa się HurtPol. Firma i nazwa jest zmyślona, hipotetyczne, ale nieprzypadkowa. To duży gracz, blisko instytucji, blisko infrastruktury państwowej, może nawet z udziałami Skarbu Państwa i ze znajomościami wśród urzędników. Druga to Kowalski i Synowie. Firma całkowicie prywatna. Bez układów. Bez dojść. Dobrze zarządzana, uczciwa, rynkowa. Obie działają legalnie. Obie raportują do państwa. Obie wysyłają JPK. Obie wystawiają faktury. Różnica jest jedna: HurtPol ma wgląd w dane Kowalskiego i Synów. Kowalski wglądu w dane HurtPol niema.
Najpierw zobaczmy, co się dzieje w świecie JPK.
HurtPol widzi rejestry sprzedaży i zakupów Kowalskiego. Widzi, ile sprzedaje, kiedy sprzedaje, komu sprzedaje. Widzi sezonowość, widzi skoki, widzi spadki. Widzi, iż w marcu Kowalski sprzedaje więcej, a w sierpniu ledwo oddycha. Widzi, iż trzy firmy odpowiadają za połowę jego obrotu. Widzi, od kogo kupuje i w jakich wolumenach.
To już jest ogromna przewaga. To trochę jakby grać w pokera i widzieć sumy pieniędzy na kontach przeciwników po każdej rundzie. Nie widać kart, ale widać, kto blefuje, a kto jest pod ścianą.
HurtPol nie obniża cen wszędzie. Robi to punktowo. Tam, gdzie Kowalski ma czuły margines. Tam, gdzie musi sprzedawać, żeby utrzymać płynność. Kowalski zaczyna się dziwić: „Rynek się psuje”, „konkurencja agresywna”, „trudne czasy”. Jeszcze nie wie, iż to nie rynek. To ktoś, kto zna jego bilans lepiej niż on sam.
Ale wciąż są granice. HurtPol widzi skutki decyzji Kowalskiego, ale nie widzi samych decyzji. Widzi, iż marża spadła, ale nie wie dokładnie, komu Kowalski dał rabat. Widzi, iż obrót się przesunął, ale nie zna warunków ofert.
I wtedy wchodzi KSeF.
Od tej chwili HurtPol nie patrzy już na Kowalskiego przez szybę. Patrzy mu przez ramię. Widząc dane z KSeF, widzi każdą fakturę Kowalskiego. Każdą pozycję. Każdą cenę jednostkową. Każdy rabat. Każde ustępstwo w negocjacjach. Każdą korektę „bo klient naciskał”. To już nie jest wiedza o tym, ile Kowalski sprzedał. To jest wiedza o tym, jak Kowalski myśli.
HurtPol widzi, iż jakiś klient zawsze dostaje lepszą cenę. Widzi, iż inny klient zaczyna negocjować ostrzej. Widzi, iż Kowalski w tym kwartale częściej daje rabaty niż zwykle. Widzi momenty, w których Kowalski pęka. I co robi HurtPol?
Nie robi wojny cenowej. Nie schodzi drastycznie z cen. Nie psuje rynku. Robi coś znacznie sprytniejszego. Idzie do klienta Kowalskiego z ofertą minimalnie lepszą. O jeden procent. O pół procenta. Dokładnie tyle, ile wystarczy, by przejąć klienta.
Kowalski traci klienta i nie rozumie dlaczego. Cena była dobra. Warunki były rynkowe. Pewnie przypadek. Potem traci kolejnego. I kolejnego. Zawsze tych samych — tych najbardziej wrażliwych.
To nie wygląda jak agresja. To wygląda jak naturalna przewaga konkurencyjna. HurtPol nie robi nic spektakularnego. Zawsze jest tylko trochę lepszy. Zawsze dokładnie tam, gdzie trzeba.
Różnica między JPK a KSeF jest dokładnie taka, jak między oglądaniem czyjegoś bilansu a czytaniem jego maili negocjacyjnych. JPK mówi, co się stało. KSeF mówi, dlaczego i jak.
Dlatego w dużych firmach KSeF zmienia reguły gry. Tam nie wygrywa się lepszym chlebem ani miłą obsługą. Tam wygrywa się arkuszem, rabatem i timingiem. A KSeF daje pełną mapę tych decyzji.
I dlatego problemem KSeF nie jest to, iż obejmie więcej firm. Większość istotnych firm i tak była już widoczna przez JPK. Problemem jest to, iż ktoś, kto ma dostęp do tych danych, przestaje być uczestnikiem rynku. Zaczyna być czytelnikiem cudzej strategii.
A rynek, w którym jedna strona czyta logi drugiej, nie jest już rynkiem odkrywania cen. Jest rynkiem eksploatacji informacji.
Grzegorz GPS Świderski
]]>Kanał Blogera GPS]]>
]]>GPS i Przyjaciele]]>
]]>X.GPS65]]>
PS. Ciąg dalszy nastąpi — będą w sumie 4 części:
- Część I. KSeF nie poszerza inwigilacji. KSeF zwiększa rozdzielczość.
- ]]>Część II. Praktyka KSeF: HurtPol kontra Kowalski i Synowie.]]>
- Część III. Administrator KSeF. Czyli gdzie naprawdę leży władza.
- Część IV. Technologia KSeF – suwerenność kończy się tam, gdzie kończy się kabel!
Tagi: gps65, KSeF, JPK, finanse, gospodarka, podatki, biznes, państwo.













