SpaceX odpowiedziało na interwencję polskiego rządu w sprawie nowych zasad korzystania ze Starlinka. Krzysztof Gawkowski poinformował, iż Polska zostanie włączona do wewnątrzeuropejskiego obszaru podróży Starlink Roam. Oznacza to, iż polscy klienci mają korzystać z usługi na takich samych zasadach jak użytkownicy w innych państwach europejskich.
Gawkowski ogłosił sukces ws. Starlinka. "Odpowiedział na moje żądanie"

"SpaceX odpowiedział na moje żądanie i nie będzie traktować polskich klientów gorzej niż tych w innych krajach europejskich" - poinformował w czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Jak przekazał, otrzymał od firmy Elona Muska zapewnienie dotyczące zmiany zasad dla Polski.
"Deklaracja, jaką otrzymałem, jest jasna: Polska zostanie włączona do wewnątrzeuropejskiego obszaru podróży Starlink Roam. Polscy klienci nie będą objęci żadnymi nowymi ograniczeniami" - napisał Gawkowski na platformie X.
Polska poza europejskim regionem Starlinka. Rząd interweniował
Minister ocenił decyzję jako dobrą wiadomość dla użytkowników Starlinka w Polsce. Zaznaczył jednak, iż oczekuje szybkiego wprowadzenia zapowiedzianych zmian oraz poinformowania o nich klientów.
"Oczekuję teraz, iż deklaracja SpaceX zostanie gwałtownie przełożona na praktykę i firma poinformuje o tym klientów" - podkreślił. Jak dodał, Polacy korzystający ze Starlinka "muszą być traktowani na równych zasadach jak użytkownicy w innych państwach Europy".
ZOBACZ: Polska wyłączona z regionu Starlinka. Wicepremier odpowiada Muskowi
Sprawa rozpoczęła się po zmianie zasad korzystania z usługi Starlink Roam. SpaceX stworzyło wspólny region europejski obejmujący ponad 30 państw, w tym m.in. Niemcy, Czechy, Słowację, Litwę, Francję, Hiszpanię, Włochy, Rumunię oraz Norwegię. Polski początkowo zabrakło na tej liście.
W praktyce oznaczałoby to pogorszenie warunków dla polskich klientów korzystających ze Starlinka podczas zagranicznych wyjazdów. Zgodnie z zasadami usługi Roam Unlimited użytkownik może korzystać z niej poza krajem rejestracji przez maksymalnie 30 dni podczas jednej podróży.
W przypadku Polaków po upływie tego okresu konieczny miał być powrót do kraju, zmiana kraju przypisanego do usługi albo przejście na droższe rozwiązanie. Nowe zasady miały objąć dotychczasowych klientów od 17 sierpnia.
Sikorski zwrócił się do Muska. Padła kwota 50 mln dolarów
Decyzja wywołała ostrą reakcję Gawkowskiego. Wicepremier zapowiedział zwrócenie się do SpaceX o "pilne przywrócenie równych zasad dla polskich klientów".
"Jeżeli powodem są 'lokalne wymogi regulacyjne', oczekuję wskazania konkretnych przepisów. Ogólne tłumaczenia nie wystarczą" - pisał wcześniej minister. Podkreślał przy tym, iż "Polska nie jest rynkiem drugiej kategorii" i polscy użytkownicy nie mogą być traktowani gorzej od klientów z pozostałych państw europejskich.
ZOBACZ: Musk walczy o uznanie Trumpa. Opracowuje rewolucyjny system dronów
Do sprawy włączył się również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji bezpośrednio zwrócił się do Elona Muska, sugerując możliwość ponownego rozważenia płatności dokonywanych przez Polskę za usługi Starlinka.
"Hej, Elon Musk, wielki człowieku, przestań dyskryminować polskich użytkowników Starlinka, bo inaczej zastanowimy się nad płaceniem 50 milionów dolarów rocznie za twoje usługi" - napisał Sikorski.











