Updated 21 May, 2026 07:05

Cieśnina Ormuz – najważniejszy punkt strategiczny, przez który przed wybuchem wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi przepływało 20% światowego morskiego handlu ropą – pozostaje faktycznie zablokowana, pomimo wstępnego zawieszenia broni. Ruch morski uległ całkowitemu zahamowaniu z powodu zagrożeń stwarzanych przez miny, powtarzające się ataki oraz zajęcia statków, a także z uwagi na niechęć ubezpieczycieli do podejmowania ryzyka w tym rejonie.
Stany Zjednoczone utrzymują własną blokadę irańskich portów, a państwa członkowskie NATO – jak donoszą media – rozważają objęcie roli eskorty dla statków przepływających przez ten obszar.
Mimo poważnych zakłóceń, doniesienia medialne sugerują nieznaczne ożywienie ruchu w cieśninie; Iran miał rzekomo zaproponować armatorom system ubezpieczeniowy oparty na kryptowalucie Bitcoin.
Oto najnowsze wydarzenia dotyczące sytuacji w Cieśninie Ormuz.
Interwencja NATO w Cieśninie Ormuz?
We wtorek agencja Bloomberg, powołując się na wysokiego rangą urzędnika, poinformowała, iż NATO rozważa możliwość eskortowania statków, jeżeli cieśnina nie zostanie ponownie otwarta do początku lipca – choć pomysł ten nie zyskał jeszcze jednomyślnego poparcia w kierowanym przez USA bloku wojskowym.
Wewnątrz NATO doszło do podziałów na tle wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi, co pogłębiło irytację prezydenta USA Donalda Trumpa wobec europejskich członków sojuszu;
ci ostatni zasygnalizowali bowiem, iż mogliby włączyć się w zapewnianie bezpieczeństwa morskiego dopiero po osiągnięciu przez strony konfliktu trwałego pokoju.
Jak zauważył Bloomberg, nie jest jasne, w jaki sposób NATO mogłoby podjąć interwencję – choćby w przypadku osiągnięcia konsensusu – zważywszy na fakt, iż Stanom Zjednoczonym nie udało się dotąd ustanowić kontroli nad cieśniną.
Iran opracowuje system ubezpieczeń morskich
W poniedziałek irańska agencja informacyjna Fars doniosła, iż Iran uruchomił usługę ubezpieczeń morskich opartą na kryptowalucie Bitcoin, nazwaną „Hormuz Safe”.
Rząd oświadczył, iż system ten zapewni „szybkie, weryfikowalne ubezpieczenie cyfrowe”, generując jednocześnie szacowane przychody w wysokości 10 miliardów dolarów.
Serwis CoinDesk wyraził sceptycyzm wobec tej inicjatywy, wskazując na czynniki utrudniające żeglugę, a także na ryzyko objęcia amerykańskimi sankcjami firm, które skorzystają z tej oferty. Według irańskich mediów ubezpieczenie miałoby obejmować przypadki zatrzymania statku, jego inspekcji oraz konfiskaty ładunku, nie obejmowałoby natomiast szkód powstałych w wyniku użycia broni.
System ten zinterpretowano również jako kolejną próbę wprowadzenia w cieśninie reżimu opłat tranzytowych – czego Stany Zjednoczone, jak oświadczyły, nie zaakceptują pod żadnym pozorem.
Wcześniejsza próba podjęta przez USA w celu zagwarantowania ubezpieczeń dla firm żeglugowych zakończyła się niepowodzeniem.
Na wczesnym etapie konfliktu Trump ogłosił, iż wydał Korporacji Finansowania Rozwoju USA (DFC) polecenie zapewnienia reasekuracji w wysokości do 40 miliardów dolarów dla całego ruchu żeglugowego przez Zatokę, wskazując firmy Chubb, AIG oraz Berkshire Hathaway jako podmioty wspierające to przedsięwzięcie.
Według „Financial Times” program ten nie zapewnił ani jednego dolara pokrycia, ponieważ nie został spełniony warunek wstępny w postaci eskorty ze strony amerykańskiej marynarki wojennej.
Czy ruch przez Cieśninę Ormuz wzrósł?
Choć obecny ruch przez to strategiczne wąskie gardło stanowi zaledwie ułamek poziomu sprzed wojny, w poniedziałek „Lloyd’s List” poinformował, iż w zeszłym tygodniu przez cieśninę przepłynęły co najmniej 54 jednostki – w tym dziesięć statków powiązanych z Chinami – co stanowi ponad dwukrotność liczby odnotowanej tydzień wcześniej.
Przed wybuchem wojny cieśninę przepływało około 3000 statków miesięcznie;
dla porównania, w kwietniu liczba ta wyniosła 191.
Ten wyraźny wzrost aktywności nastąpił po doniesieniach irańskich mediów, z których wynikało, iż Iran zaczął zezwalać niektórym chińskim statkom na tranzyt przez Cieśninę Ormuz, po tym jak oba kraje osiągnęły porozumienie w kwestii irańskich protokołów zarządzania tym szlakiem wodnym.
Teheran sygnalizował również wcześniej, iż zezwoli na przepływ statkom niepowiązanym ze Stanami Zjednoczonymi ani Izraelem.
W środę agencja Bloomberg – powołując się na źródło zaznajomione ze sprawą – poinformowała, iż Indie (importujące około 55% swojej ropy z regionu Zatoki Perskiej) przygotowują się do wysłania przez cieśninę statków w celu załadunku surowców energetycznych.
Według agencji plany te znajdują się w końcowej fazie realizacji.
W środę irańscy urzędnicy oświadczyli, iż w ciągu ostatnich 24 godzin koordynowali tranzyt 26 jednostek przez ten szlak wodny.
Czy Cieśnina Ormuz wciąż jest niebezpieczna?
Niewielki wzrost ruchu odnotowany w zeszłym tygodniu zbiegł się w czasie z ponownym nasileniem aktów przemocy.
14 maja statek „Hui Chuan” – jednostka pod banderą Hondurasu, pełniąca funkcję „pływającego arsenału” (magazynu broni i amunicji dla firm ochroniarskich) i zakotwiczona w pobliżu portu Fudżajra – został przejęty przez nieuprawnione osoby i odholowany na wody irańskie.
Mniej więcej w tym samym czasie indyjska barka do przewozu żywego inwentarza o nazwie „Haj Ali” została trafiona w wyniku „potężnej eksplozji” – prawdopodobnie spowodowanej atakiem drona lub pocisku rakietowego – i zatonęła u wybrzeży Omanu; cała załoga została uratowana.
Łącznie – według stanu na zeszły tydzień – brytyjska agencja ds. morskich operacji handlowych (UKMTO) odnotowała w regionie 49 incydentów, z czego 27 sklasyfikowano jako ataki.
Jakie najważniejsze kable przebiegają przez Cieśninę Ormuz?
Napięta sytuacja w Cieśninie Ormuz może również wpłynąć na globalne sieci telekomunikacyjne.
W bieżącym miesiącu irański rzecznik wojskowy Ebrahim Zolfaghari ostrzegł, iż Teheran „nałoży opłaty na kable internetowe”.
Irańskie media sygnalizowały ponadto, iż środek ten obejmowałby opłaty licencyjne oraz coroczne „opłaty za ochronę” pobierane od największych firm technologicznych, takich jak Meta, Amazon czy Microsoft.
Firmy te są jednak zobowiązane do przestrzegania amerykańskich sankcji, które zakazują im prowadzenia interesów z Iranem.
Według serwisu submarinecablemap.com, na dnie cieśniny spoczywa co najmniej osiem głównych kabli telekomunikacyjnych;
wiele z nich ciągnie się na dystansie tysięcy kilometrów – od Europy aż po Chiny – a ich właścicielami są dziesiątki międzynarodowych firm.
Czy USA i Iranowi uda się ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz?
Ostateczny wynik kryzysu zależy od tego, czy USA i Iran zdołają przezwyciężyć dzielące ich liczne różnice – a jak na razie wydaje się, iż do osiągnięcia porozumienia jest im równie daleko, jak kiedykolwiek wcześniej.
W poniedziałek serwis Axios, powołując się na własne źródła, poinformował, iż Iran przedstawił nową propozycję pokojową, ale Biały Dom uznał ją za niewystarczającą.
„Naprawdę nie robimy wielkich postępów... Potrzebujemy prawdziwej, rzeczowej i szczegółowej rozmowy [na temat programu nuklearnego].
Jeśli do niej nie dojdzie, będziemy rozmawiać dzięki bomb – co byłoby wielką szkodą” – powiedział portalowi anonimowy amerykański urzędnik.
Tego samego dnia Trump oświadczył, iż na wtorek zaplanował „bardzo poważny atak” na Iran, ale odwołał go po interwencji kilku państw Zatoki Perskiej, które błagały go, by dał szansę dyplomacji.
„Dla Iranu zegar tyka – muszą się pospieszyć, i to SZYBKO, bo w przeciwnym razie nic z nich nie zostanie” – ostrzegł.
Iran – który konsekwentnie zaprzecza, jakoby dążył do opracowania broni nuklearnej – domaga się, aby pokojowe rozwiązanie konfliktu obejmowało zaprzestanie działań wojennych zarówno wobec Iranu, jak i Hezbollahu, wycofanie wojsk amerykańskich z regionu, zniesienie wszelkich sankcji oraz wypłatę odszkodowań za wyrządzone szkody.
Z kolei USA żądają od Iranu demontażu programu nuklearnego, wydania zgromadzonych zapasów wzbogaconego uranu oraz zniesienia wszelkich ograniczeń w ruchu przez Cieśninę Ormuz.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/640276-what-going-on-strait-hormuz-iran-us/















