Nawrocki w Kanale Zero wrócił do akcji z reporterem TVN24. Poleciały ostre zarzuty

natemat.pl 2 часы назад
Karol Nawrocki wrócił do sprawy spięcia z dziennikarzem TVN24. Prezydent RP wybierał się wtedy do Budapesztu i na jednej z konferencji bardzo zdenerwowało go pytanie od Mateusza Półchłopka. Teraz zarzuca mu brak logiki i to początek dłużej listy zarzutów.


Tamta postawa Nawrockiego wobec dziennikarza TVN24 i nagranie z konferencji w Przemyślu stały się jednym z głównych tematów publicznej debaty. Wielu polityków i politologów oburzyło się na to, jak zareagował prezydent RP na pytanie Mateusza Półchłopka.

Nawrocki wraca do sprawy z dziennikarzem TVN


Przypomnijmy, iż trwały obchody tzw. Święta Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Głowa państwa polskiego najpierw spotkała się z prezydentem Węgier Tamásem Sulyokiem. Później Nawrocki miał udać się do Budapesztu, gdzie miał zobaczyć się z premierem tamtego państwa.

Kontrowersje wywoływał fakt, iż było to tuż przed wyborami. Viktor Orbán, który prowadził prorosyjską politykę, liczył na poparcie różnych przywódców. Od Donalda Trumpa już wcześniej takie został.

Dziennikarz TVN na wspomnianej konferencji zapytał: – Panie Prezydencie, czy panu już nie przeszkadza zażyłość Viktora Orbána z Władimirem Putinem?

I to, to pytanie tak zdenerwowało prezydenta. Teraz Nawrocki wrócił do sprawy. – Zawsze traktuję dziennikarzy z kulturą, natomiast o ile człowiek przekracza pewne granice zachowania logicznego, dziennikarskiej etyki, szykuje rodzaj prowokacji, (...) to myślę, iż reakcja była prawidłowa – stwierdził w rozmowie na Kanale Zero.

Nawrocki o wizycie na Węgrzech. Tak się tłumaczy


Wówczas prowadzący zadał to samo pytanie Nawrockiemu, co wcześniej Półchłopek na konferencji. Prezydent zaczął się tłumaczyć: – Spotykam się z premierami różnych państw. (...) Pojechałem na Węgry w ramach dnia przyjaźni polsko-węgierskiej, rozmawiałem z premierem Viktorem Orbánem, czego się nie wstydzę, ale te implikacje, iż ja wsparłem Viktora Orbána są dalekie od logiki – zaznaczył.

Teraz już wiadomo, iż partia Fidesz, poniosła porażkę w wyborach i utraciła władzę po 16 latach. Nawrocki wizyty na Węgrzech mimo wszystko nie uważa za swój błąd. – Uważam, iż byłoby nieeleganckie odwiedzenie prezydenta Węgier i niespotkanie się z Viktorem Obranem, tylko dlatego, iż odbywa się kampania na Węgrzech – stwierdził Karol Nawrocki.

Nawrocki wspomniał o relacjach z nowym premierem na Węgrzech


Ponadto prezydent mówił też o tym, iż "trudno oszacować" jaki efekt miała jego wizyta przed wyborami parlamentarnymi w Budapeszcie.

– Upomniałem się o rzeczy, które są dla nas ważne, środki finansowe, które nie trafiają do Polski przez Węgry. Miałem okazję pierwszy raz powiedzieć, co sądzę o tym, iż Węgry ściągają surowce z Rosji. Polska w krótkim czasie, według mojego planu ma się stać hubem energetycznym dla całej Europy Środkowej – stwierdził i dodał: – Była to taka nasza pierwsza oficjalna rozmowa. (...) Konsekwentnie realizowałem polską rację stanu.

I na koniec stwierdził, iż "na relacje polsko-węgierskie należy patrzeć w perspektywie wielowątkowej, wielowiekowej". – Mam nadzieję, iż uda się utrzymać po wygranej Petera Magyara – podsumował.

Читать всю статью