Według władz USA Hamieh, jako wiceprezes libańskiego urzędu ds. inwestycji rozwojowych, przekierowywał fundusze z porozumienia handlowego z Irakiem na rzecz odbudowy Libanu, by wzbogacić siebie oraz Hezbollah.
Wśród objętych sankcjami jest bratanek Hamieha, Daniel Hamieh (Hamie), będący obywatelem Polski. Obaj są w zarządzie spółki Calllync sp. z o.o. zarejestrowanej w Warszawie, która według USA wysłała setki tysięcy dolarów firmie powiązanej z grupą finansującą Hezbollah.
Do nałożenia sankcji dochodzi w czasie, gdy Hezbollah prowadzi ostrzały Izraela w ramach wsparcia Iranu, z którym bojówka jest związana.
ZOBACZ: Izrael zaatakował w centrum Bejrutu. Blok mieszkalny w Bejrucie zrównany z ziemią
"Iran jest głową węża, jeżeli chodzi o globalny terroryzm, a jego partnerzy, tacy jak Hezbollah, realizują misję Teheranu polegającą na sianiu chaosu i zniszczenia poza jego granicami" - podkreślił cytowany w komunikacie sekretarz skarbu USA Scott Bessent.
"Hezbollah przez cały czas przeznacza fundusze, które prawnie należą do narodu libańskiego, na finansowanie swoich operacji terrorystycznych. Dzisiejsze działanie jest wymierzone w kluczowych aktorów w globalnej sieci finansowej, którzy wspierają jego działalność bojową" - dodał.
Hezbollah jest uznawany za organizację terrorystyczną m.in. przez Stany Zjednoczone, Izrael, Kanadę, Wielką Brytanię oraz Niemcy. Unia Europejska uznała za organizację o takim charakterze tylko wojskowe źródło libańskiej grupy.
















