Siedmiu sędziów TK apeluje o dopuszczenie czworga do orzekania

dzienniknarodowy.pl 20 часы назад
Zdjęcie: Siedmiu sędziów TK apeluje o dopuszczenie czworga do orzekania


Siedmiu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zaapelowało 30 sierpnia do władz RP o dopuszczenie do orzekania czworga sędziów wybranych przez Sejm 13 marca 2026 r. Wskazali wykonanie postanowienia ETPC z 5 maja jako pierwszy krok do wygaszenia kryzysu. Stawką jest legalność działania TK i pewność prawa obywateli.

Siedmiu sędziów kieruje apel do władz

Oświadczenie podpisali nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. Wezwali wszystkie władze Rzeczypospolitej do podjęcia działań, które umożliwią orzekanie czterem osobom wybranym przez Sejm 13 marca 2026 r. Ich zdaniem wykonanie postanowienia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka będzie początkiem wychodzenia z kryzysu wokół TK.

W marcu Sejm wybrał sześciu sędziów: Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę, Krystiana Markiewicza i Annę Korwin-Piotrowską. Bentkowska i Szostek złożyli ślubowanie przed prezydentem w Pałacu Prezydenckim. Pozostała czwórka złożyła ślubowanie w Sejmie, a prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuszcza jej do orzekania.

Pod koniec lipca ślubowanie przed prezydentem Karolem Nawrockim złożył także Sławomir Patyra. Zapowiedział jednak, iż nie będzie uczestniczył w orzekaniu ani innych procedurach Trybunału, dopóki czworo sędziów nie zostanie dopuszczonych do pracy.

Postanowienie ze Strasburga nie kończy sporu

Autorzy oświadczenia powołali się na środek tymczasowy ETPC z 5 maja 2026 r., wydany w związku ze skargami czworga sędziów. Strasburg zwrócił się do władz polskich o zapewnienie, aby do czasu dalszej decyzji nie uniemożliwiano im wykonywania obowiązków sędziowskich. Sygnatariusze uznali wykonanie tego postanowienia za konieczne dla przestrzegania art. 194 ust. 1 Konstytucji.

Środek tymczasowy nie jest jednak wyrokiem rozstrzygającym całą sprawę. Nie usuwa też zasadniczej różnicy stanowisk. Czworo sędziów uważa wybór przez Sejm i ślubowanie złożone w parlamencie za wystarczające. Kierownictwo TK stoi na stanowisku, iż bez ślubowania przed prezydentem nie mogą oni rozpocząć orzekania. Spór o Trybunał i zakres nacisku Strasburga trwa więc nadal.

W samym oświadczeniu sędziowie podkreślili, iż większość sejmowa, która dokonała ich wyboru, nie może wpływać na działalność orzeczniczą. Zadeklarowali służbę narodowi, niezawisłość oraz podporządkowanie Konstytucji. Tak powinien mówić każdy sędzia konstytucyjny. Wiarygodność tych słów będzie jednak oceniana przez praktykę, nie przez podpis pod komunikatem.

Kryzys instytucji uderza w obywatela

Konflikt o obsadę TK nakłada się na kolejne starcia między rządem, prezydentem i kierownictwem Trybunału. Rządowy projekt budżetu na 2027 r. pozostawił TK bez ujętych dochodów i wydatków, co jeszcze mocniej podniosło temperaturę sporu. Instytucja powołana do ochrony konstytucyjnego ładu sama stała się jego najbardziej zapalnym punktem.

Polacy płacą za ten chaos osłabieniem pewności prawa. Każdy wyrok, ustawa i decyzja dotycząca TK stają się przedmiotem politycznej wojny, a autorytet państwa spada. Doraźna większość nie może przejmować sądu konstytucyjnego metodą faktów dokonanych. Tak samo zewnętrzny trybunał nie powinien zastępować polskich organów w ustalaniu trwałego kształtu polskiego ustroju.

Wyjście z kryzysu wymaga rozstrzygnięcia opartego na Konstytucji, jawnej procedurze i poszanowaniu zobowiązań państwa. Bez takiej podstawy dopuszczenie lub niedopuszczenie konkretnych sędziów pozostanie kolejną rundą walki o instytucję. Stawką jest coś więcej niż siedem nazwisk. Chodzi o to, czy obywatel może ufać, iż prawo w Polsce znaczy to samo niezależnie od aktualnej większości.

Źródło: Do Rzeczy, Europejski Trybunał Praw Człowieka

Читать всю статью