
Donald Tusk – namiestnik na Polskę doświadczył sam na sobie znaczenia powiedzenia „Karma wraca”. A przecież jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie dwa tygodnie temu – Tusk złożył najserdeczniejsze życzenia prezydentowi Nawrockiemu – przed jego wyjazdem do Stanów Zjednoczonych na urodziny prezydenta Trumpa i obchody 250-lecia USA.
W czasie tych obchodów odbyła się gala mieszanych sztuk walki (MMA), co stało się okazją do złożenia Karolowi Nawrockiemu najserdeczniejszych życzeń przez namiestnika na Polskę: - Z gorącym apelem zwracam się do pana prezydenta, żeby nie dał się tam zaciągnąć do klatki. Wiemy, iż lubi boks, ale lepiej nie ryzykować. Wiadomo, jak niektóre walki się kończą, więc mam nadzieję, iż nie da się namówić na tego typu konfrontacje - zaapelował do Prezydenta Polski niemiecki namiestnik.
Słowa Tuska niczym echo powtórzyli jego cyngle: "Trzymam kciuki, aby prezydent Karol Nawrocki wszedł co najmniej do półfinału" — napisał Sikorski sugerując, iż prezydent został zaproszony na galę jako zawodnik i zapytał, czy jadąc za publiczne pieniądze do USA, prezydent powinien "upomnieć się o Ziobrę", czy też "prosić o azyl dla Ziobry".
Z kolei Roman Giertych opublikował zdjęcie z prezydentami Karolem Nawrockim i Donaldem Trumpem, którzy stoją za siatką od oktagonu, które opatrzył następującym opisem: „Spotkanie za kratkami”. Usłyszeliśmy też radosne trele Tomasza Treli, który w liście wysłanym do prezydenta Karola Nawrockiego zapytał : „Jakie tematy zostały poruszone? Być może wiadomo coś o statusie Zbigniewa Ziobro w USA i jego ewentualnej ekstradycji?.... Panie Prezydencie, proszę odpowiedzieć i wyjaśnić Polakom Pana status na urodzinowym evencie Donalda Trumpa…”
Minęły dwa tygodnie i nagle - jak nożem uciął zamilkli Trela, Sikorski i Giertych – obrońcy Bobasa i Dupiarza – choć przecież nie umilkła afera pedofilsko- zoofilska w Koalicji Obywatelskiej, do dzisiaj prokuratura nie odnalazła terrorystów wysyłających bojówki Bobasa do mieszkań dziennikarzy „Republiki”, zaś Żurek nie odważył się wysłać do USA wniosku o ekstradycję Zbigniewa Ziobry! Czyżby wszyscy zdali sobie sprawę, iż znaleźli się w klatce demokracji walczącej, w której wcześniej lub później dojdzie do śmiertelnego pojedynku Bobasa z Dupiarzem?
Przecież już teraz – jeden na drugiego – usiłują zwalić odpowiedzialność za zatrudnienie w szpitalu Poludniowym w Warszawie (podlegającym władzom Warszawy!) należącego do KO 28-letniego lekarza bez specjalizacji - Dawida Kacprzyka, który w 2025 roku zarobił aż 1,6 mln złotych na kierowaniu specjalną poczekalnią dla polityków KO i członków ich rodzin - zwaną „salonikiem VIP”. Czy zatem będziemy konfrontacji Bobasa z Dupiarzem, zaś Tusk jej sekundantem, czy też Kierownik pozwoli, by mafia – podobnie jak sądy – oczyściła się sama?
Dziś się bowiem okazuje, iż Rafał Trzaskowski, któremu podlega Szpital Południowy, już w lipcu 2025 roku był informowany o nieprawidłowościach w tej placówce przez ówczesnego ordynatora chirurgii w tym szpitalu. Najpierw przez komunikator internetowy, a później - na prośbę Trzaskowskiego - także w oficjalnym piśmie. Włodarz stolicy nic jednak w tej sprawie nie zrobił.
Z kolei Kierwiński sam się przyznał, iż korespondował ze wspomnianym lekarzem i faktycznie dostał od niego kilka zdjęć „saloniku VIP”: „Lekarz przesłał mi kilka zdjęć, które mają ilustrować w jak złe warunki została przeniesiona chirurgia w Szpitalu Południowym" i dodał: „Rzeczywiście oczekiwał, iż się tam zjawię z interwencją. Nie zdecydowałem się na to, bo uznałem, iż są to wewnętrzne sprawy szpitala, na których się nie znam”.
Doskonale wiemy, czym się kończą walki o przywództwo w mafii. Czy w tej sytuacji namiestnik na Polskę da się namówić na otwartą konfrontację Bobasa z Dupiarzem w klatce demokracji walczącej, czy też zmuszony będzie uciec do Brukseli – jak to już zrobił w 2014 roku?
Bo przecież nikt już nie uwierzy – poza takimi idiotkami jak Gabriela Lenartowicz z KO czy Jolanta Milas z PSL-u, iż Dawid Kacprzyk - radny Koalicji Obywatelskiej, 28-letni lekarz bez specjalizacji – sam się zatrudnił na SORZE w Szpitalu Południowym, sam zlikwidował oddział chirurgiczny, w którym stworzył salonik VIP-owski, sam sobie wyznaczył wynagrodzenie oraz premie oraz sam akceptował wystawiane przez siebie faktury – aż w końcu – sam się wyrzucił z Koalicji Obywatelskiej oraz sam zrezygnował z funkcji radnego w samorządzie opanowanym przez mafię obywatelską…














