Zbigniew Konwiński o kandydaturze Berka do TK. "Niesprawiedliwa ocena"

polsatnews.pl 2 часы назад

- To jest bardzo niesprawiedliwa ocena - stwierdził w środowym "Graffiti" Zbigniew Konwiński, szef klubu parlamentarnego KO, odnosząc się do "znaku zapytania, co do rzetelności przywracania praworządności", który powstaje w przypadku zgłoszenia kandydatury Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Takie wątpliwości wysuwają instytucje zajmujące się oceną rządów prawa.

Polsat News

- Nie da się żadną miarą porównać pana Macieja Berka do całej palety ludzi, których wprowadził po 2015 roku PiS do Trybunału Konstytucyjnego - ocenił szef klubu parlamentarnego KO.

Zbigniew Konwiński odniósł się tym samym do wniosków Fundacji Helsińskiej, Instytutu Spraw Publicznych i Forum Obywatelskiego Rozwoju. Wymienione przez Macieja Fijołka instytucje wskazują, iż "metodą naprawy instytucji nie może być jej odbicie lub przejęcie przez inną większość rządzącą".

Zbigniew Konwiński o kandydaturze Macieja Berka. "Fundamentalna różnica"

- Oni szli tam po to, żeby podporządkować PiS wymiar sprawiedliwości - mówił Zbigniew Konwiński w środowym Graffiti, wskazując sędziów wybranych przez większość sejmową w 2015 r.

ZOBACZ: Były minister trafi do TK? Poseł Polski 2050: Berek robił prawo, nie politykę

Tymczasem zdaniem szefa klubu KO w przypadku Macieja Berka zachodzi "fundamentalna różnica". - W tych realiach, w jakich jesteśmy, czyli bez możliwości zmian ustaw, bo nie mamy prezydenta, który podpisuje ustawy, chociażby tę o Trybunale Konstytucyjnym, to w tych realiach chcemy naprawiać wymiar sprawiedliwości - argumentował gość "Graffiti".

Poseł KO bronił również kandydatury Berka pod względem ostatniej funkcji pełnionej przez polityka. Do niedawna był ministrem w rządzie, a premier Donald Tusk nazwał go swoją "prawą ręką".

- Jak spojrzymy na Macieja Berka, na jego życiorys, to nie jest żaden klasyczny polityk. Oczywiście on jest blisko polityki, on uczestniczy w jakimś tam stopniu w życiu politycznym, był w rządach, ale tak naprawdę jak na niego spojrzymy, to nie jest żaden ani działacz partyjny, ani członek partii politycznej - wymieniał Konwiński.

Szef klubu KO: Berek miał "jeden epizod" polityczny. "Raz chyba kandydował"

Polityk zaznaczył, iż Berek miał wyłącznie "jeden epizod" tego rodzaju, kiedy "raz chyba kandydował do Sejmu - bardzo, bardzo dawno temu". Z kolei odnosząc się do pytania, czy nie czuje "zgrzytu" w związku z tym, iż jeśli Berek będzie wybrany sędzią Trybunału, to jego zadaniem stanie się ocenianie ustaw, które przed chwilą nadzorował jako minister w tymże rządzie, Konwiński stwierdził, iż Berek nie zajmował się nadzorowaniem projektów nowych przepisów.

- On dbał o to, żeby te ustawy były przede wszystkim porządnie od strony legislacyjnej przeprowadzone i żeby były zgodne z konstytucją. Trybunał Konstytucyjny ma swoją rolę opisaną w konstytucji i pan Maciej Berek i każdy sędzia Trybunału Konstytucyjnego musi poruszać się w ramach konstytucji - mówił szef klubu KO. W jego ocenie w przypadku byłego ministra "finał będzie pozytywny".

Artykuł jest aktualizowany.

WIDEO: "Pachnie Braunem". Minister edukacji o apelu biskupów ws. edukacji zdrowotnej
Читать всю статью