Китай предупреждает о распространении «пламени войны», но с удовлетворением принимает встречу Си-Трампа

manager24.pl 3 часы назад

Główny dyplomata Chin przedstawił swój kraj jako obrońcę pokoju i stabilności w obliczu szalejącej wojny w Iranie, jednocześnie przyjmując pojednawczy ton wobec Stanów Zjednoczonych przed wyczekiwanym szczytem przywódców obu państw. „To była wojna, do której nigdy nie powinno dojść i która nie przyniosła nikomu korzyści” – powiedział Wang Yi, chiński minister spraw zagranicznych, na niedzielnym briefingu prasowym na marginesie dorocznego zgromadzenia chińskiego parlamentu.

Wang, przedstawiając Chiny jako „najważniejszą siłę pokoju, stabilności i sprawiedliwości na świecie”, powtórzył apel Pekinu o natychmiastowe zawieszenie broni, aby „zapobiec eskalacji sytuacji i uniknąć rozprzestrzeniania się płomieni wojny”. „Wszystkie strony powinny jak najszybciej powrócić do stołu negocjacyjnego i rozwiązać swoje różnice w drodze równego dialogu” – dodał.

Rosnące zaniepokojenie Chin wojną z Iranem pojawia się w momencie, gdy ich najwyższy przywódca, Xi Jinping, przygotowuje się do przyjęcia prezydenta USA Donalda Trumpa w Pekinie na najważniejsze rozmowy między dwiema największymi gospodarkami świata pod koniec tego miesiąca. Oczekuje się, iż szczyt będzie dotyczył szerokiego zakresu kluczowych kwestii, od napięć handlowych po Tajwan. Kolejnym czynnikiem komplikującym zbliżające się rozmowy jest gwałtownie eskalująca wojna na Bliskim Wschodzie.

Przywódcy Iranu od dawna utrzymują bliskie relacje z Pekinem. Chiny – podobnie jak wiele innych państw – z niepokojem obserwują zabójstwo irańskiego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, a także gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i uderzenie w gospodarkę światową wywołane eskalacją konfliktu. Ponad tydzień po tym, jak USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, wojna nie wykazuje oznak wygasania. Trump oświadczył w piątek, iż nie będzie porozumienia z Iranem poza „bezwarunkową kapitulacją”, nie podając jednak konkretnych żądań.

Pekin wykorzystał ten moment, by zaprezentować się jako niezawodne i odpowiedzialne supermocarstwo – w ostrym kontraście do Stanów Zjednoczonych, które zasiały niepewność na świecie poprzez nowe wojny, pojmanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro i rozpoczęcie globalnej wojny handlowej przeciwko bliskim sojusznikom i Chinom. Pekin zapewnił „najcenniejsze źródło stabilności i pewności dla niespokojnego świata, stając się niezastąpionym punktem oparcia pośród globalnego chaosu” – argumentował Wang w niedzielę.

Jednocześnie jednak Wang wezwał do dalszej współpracy z Waszyngtonem w celu rozwiązania kluczowych różnic, wyrażając zadowolenie z nadchodzącego szczytu Xi i Trumpa. Stwierdził, iż przywódcy obu państw dali przykład, pomagając w osiągnięciu ogólnej stabilności stosunków dwustronnych pomimo zawirowań.

„Teraz konieczne jest, aby obie strony poczyniły staranne przygotowania, stworzyły sprzyjające środowisko, poradziły sobie z istniejącymi różnicami i wyeliminowały niepotrzebne zakłócenia” – powiedział Wang w niedzielę, odpowiadając na pytanie zadane przez Stevena Jianga z CNN.

„Chiny i Stany Zjednoczone są potęgami i żadna ze stron nie może zmienić drugiej, ale możemy zmienić sposób, w jaki ze sobą współdziałamy” – dodał, wzywając USA do pójścia w tym samym kierunku.

Pewne siebie Chiny

W tym samym miejscu w zeszłym roku – krótko po tym, jak Trump wystrzelił pierwszą salwę taryfową przeciwko Chinom w swojej nowej administracji, Wang ostrzegł USA przed „dwulicowym podejściem” w stosunkach z Chinami, podkreślając, iż Pekin „zdecydowanie sprzeciwia się polityce siły i hegemonii”. Jeśli przesłanie z zeszłego roku było ostrzeżeniem w obliczu niepewności, to tegoroczne nacechowane było pewnością siebie. Chiny w dużej mierze przetrwały ataki celne Trumpa i potwierdziły swoją twardą strategię – jednocześnie umacniając swoją pozycję na arenie międzynarodowej, w miarę jak amerykański prezydent wywołuje wstrząsy na całym świecie.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy Chiny odwiedziła parada tradycyjnie bliskich sojuszników USA, od prezydenta Francji Emmanuela Macrona po premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera i kanclerza Niemiec Friedricha Merza – co świadczy o skutecznych staraniach Pekinu o ich względy. Wang przytaknął temu wydarzeniu.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer wita się z prezydentem Chin Xi Jinpingiem przed dwustronnym spotkaniem podczas swojej wizyty w Chinach w Pekinie, 29 stycznia 2026 r.

Carl Court/Reuters

„Zauważyliśmy, iż coraz więcej wpływowych osobistości w Europie zdaje sobie sprawę, iż Chiny nie są konkurentem, ale globalnym partnerem” – powiedział, wzywając jednocześnie do zacieśnienia współpracy i handlu między obydwoma blokami.

Chiński minister spraw zagranicznych najwyraźniej również odpowiedział na próbę Trumpa, aby przedstawić Radę Pokoju jako alternatywę dla Organizacji Narodów Zjednoczonych, obiecując propagowanie multilateralizmu i ochronę tej globalnej organizacji.

„Próby ominięcia ONZ i rozpoczęcia wszystkiego od nowa, stworzenia odrębnego systemu lub tworzenia małych bloków i ekskluzywnych kręgów nie zyskują żadnego poparcia i są nie do utrzymania” – powiedział Wang. Konferencja prasowa Wanga nie poruszyła jednak wielu kwestii, które wstrząsnęły innymi krajami i sąsiadami Chin w okresie narastających napięć w regionie Indo-Pacyfiku.

Chiny zalały światowy rynek swoim eksportem i wykorzystały swoją dominującą pozycję w produkcji pierwiastków ziem rzadkich, ryzykując poważne zakłócenia w globalnym łańcuchu dostaw. Zwiększyły również presję militarną na Tajwan, a także starcia morskie z Filipinami i Japonią.

Wang nie wspomniał też o Ukrainie, która jest w piątym roku wojny z Moskwą, podkreślając jednocześnie, iż stosunki Chin z Rosją są „niezmienne wobec wiatru i deszczu, stabilne jak góra”.

Od czasu rozpoczęcia przez Moskwę pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Pekin odmawia krytyki Rosji i pozostaje jej kluczowym partnerem, pełniąc funkcję istotnego gospodarczego i dyplomatycznego ostoi.

„Chiny i Rosję łączy wysoki poziom wzajemnego zaufania politycznego. Stałe wsparcie jest cechą charakterystyczną relacji chińsko-rosyjskich. Nie boimy się żadnych zewnętrznych prowokacji ani nacisków” – powiedział Wang. W przygotowaniu tego reportażu pomogli Steven Jiang i Fred He z CNN w Pekinie oraz Chris Lau z Hong Kongu.

Читать всю статью